Było Wtedy Cichuteńko

Autor: Magdalena Granos

Było wtedy cichuteńko
Że nadchodzi czułam wewnątrz
Przykucnęłam przy kominku
Z roziskrzoną tycią chwilką
Próbowałam nadsłuchiwać
Popłynęła łza leniwa
Najpierw przyszło błogie ciepło
Które dreszczem mnie obiegło
Potem miłe łaskotanie
Na ramionach po sam kraniec
Cedr roztoczył swój aromat
Z seraficznie jasnych komnat
I zagrała tuż muzyka
Zapatrzona w białe skrzydła
Pozwoliłam się im ponieść
Ponad ziemią, łąką, polem
Wszystko nagle tak zmalało
Nie wiem, kiedy to się stało
Gdy w anioła przemieniona
Cały świat ujrzałam ponad

Advertisements

About Magdalena Granos

Magdalena Granos
This entry was posted in Mityczny Ogród, Nowa Baśń, Poezja. Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s