Słoneczna Frenezja

Autor: Magdalena Granos

Zawadiacko szumi rzeczka
Słychać w dali szczebiot dziecka
W zamyśleniu patrzę w niebo
Liczę chmurki w dziarskim biegu
Wplatam w warkosz długowłosy
Rozmierzwione wiatrem wrzosy
Ślad całusa na policzku
Pąsem płonie jak ognisko
Pieszczą serce miłe dreszcze
Niech hołubią mnie tak jeszcze!
Sączę nektar wprost ze słońca
I tak mogłabym bez końca.

Advertisements

About Magdalena Granos

Magdalena Granos
This entry was posted in Mityczny Ogród, Nowa Baśń, Poezja. Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s